Stylish blog of JJridahRSS wpisów RSS komentarzy

Maj 2008- archiwa

Dluugi Weekend


Tak weekend się zaczyna…
Zaczął się świetnie i mam nadzieje że będzie aż taki do końca ^^ Zaraz zaczynam się zbierać do 3-ki O.o… Nie no, nie ma obaw :P Nie zeszłem na tak niski poziom xD Poprostu Małpka Siwka & Lewa mają 18-stke więc trzeba przełamać wszystkie bariery…


Środa w nowych papciach…

Zaczęła się od głupie, nudnej szkoły, do której niestety jesteśmy przymuszani… No ale podobno coś ona nam kiedyś da, więc trzeba do niej chodzić… Ale przynajmniej spotyka się takich głupków jak Jezus, Iguś i Ka3 O.o!? No.. xD Trzeba było się zgadać szybko, gdy dowiedzieliśmy się że jeden z naszych jeźdzców leży w szpitalu no i fajnie by było go odwiedzić ^^ Więc idziemy sobie do Szpitala, piękne wielkie drzwi się otwierają… no i Security Guard nas zączał denerwować od samego początku -_- Oczywiście nie chciał nas wspóścić bez tych śmiesznych niebieskich worków na nogi, na szczęście pomoc od chorego dotarła na czas i dostarczono nam sianko na 4 pary Funky Fresh, Brand New butów! Pogadaliśmy troszke i poszliśmy spowrotem do miejsca w którym jak to Ka3 określił „IQ rośnie przy przejściu przez drzwi”, ale po co zdjemować nowo co zakupione papcie heh… Trzeba było się w nich troche polansować więc wszyscy 4 wbiliśmy w nich do nas do szkoły…


Telefon do Ka3ego - 0.10 zł
4 x Niebieskie Worki na Nogi - 1.00 zł
Spojrzenia ludzi - bezcenne… xD


MTV Paszczak’s Crib…

Na tym środa się nie skończyła, początek weekendu musiał być jeszcze lepszy… Dzięki Paszcziemu, mieliśmy wolną chatę, a jak każdy dobrze wie, imprezy na chacie są najlepsze ;] Młody, Rembo i Kaśka poszli wcześniej niż Ja, bo trzeba było jeszcze wpaść po Siwego, zabrać ze sobą jakiegoś Absolwenta i można było ruszać ^^ Ogółem droga z Compton na Lipówke jest strasznie długa, tymbardziej gdy Młody tłumaczy ci gdzie masz dojść… Tym sposobem zrobiliśmy kółko na Lipówce i byliśmy praktycznie na wszystkich ulicach oprócz tej co trzeba… Na szczęście spotkaliśmy ich idących po soczki do sklepu, no i tym sposobem dotarliśmy do Paszcziego na chate. Ogolem mozna tylko powiedzieć że impreza wyszła zarąbiście i mam nadzieje że takich będzie więcej ^^ Pozdro dla organizatora za wszystko, bo nie na każdej domówce można spróbować Absyntu, a tam zawsze… :D Mnóstwo głupich pomysłów, Siwy vs Szamajmi – kolejna zniszczona psychicznie osoba przez Siwke xD, Rembo polewający tak że kieliszka wpadają do szklanek… Co zresztą można zobaczyć w Fotogalerii :] Co tu dużo mówić… Pozdro dla wszystkich którzy tam byli!

[ad#adc-336x280]

Czwartek ze Skype’m…

Obudzony bezczelnie przez Młodego by grać w piłke, spałem dalej… xD Sorry młody, nie dałem rady, trzeba było troszke odespać ;) Potem jakoś tak wyszło że wpadła Maniu Maniu no i można było tym wkurzac Ka3ego xD Który się zrobił strasznie zazdrosny ostatnimi czasy hehe… Nie no, Fisher wydający bardzo dziwne odgłosy O.o przez Skyp’a… Myśle że powinienem to pominąć… Ale chyba CzłowiekFisha za bardzo się podniecał xD Ogółem Pozdro dla Fishego i Manii bo przynajmniej spędziłem popołudnie inaczej niż zazwyczaj ^^ Potem zdzwoniłem się z Siwką małpką, Fishu którego znalazłem po drodze się nawinął, i wybraliśmy się w podróż nad Zalew gdzie niewiedzieć czemu Fishera Głowa była ciągle gwałcona przez komary, a ja spadłem na dupe podczas Wyzwania na Ławce-Łódce wyrzeźbionej nożem! xD To było naprawde głupie… Pozatym, nikomu nie polecam latania po trawach zalewu w taką pogodę bo moje czysta białe papcie po godzinie były brudnymi czarnymi papciami… No ale z jakichś niewyjaśnionych przyczyn poszliśmy na ławke obok Tunelu pod Mostem lol… no i tam kazdy pił co chciał, ekipa powiększyła się o Nowala, Ka3ego, Manie, i Paszczusia, więc już było kozacko. Drogę na Skatepark urozmaiciliśmy sobie Zjeżdżalnią, podczas której Ka3y jak to ujął „celowo się przewrócił” xD Ale i tak mu nikt nie uwierzył hehe. Na Parku spotkaliśmy jeszcze znajomych i łącznie nas było 24-ech ^^ Szkoda tylko że wczoraj było święto więc piwo było strasznie ciężko dostać… Wiec spowtorem do Pubu na Lipówce podczas której ekipa się wykruszyła i część poszła do QQ, a ja z Siwką zostałem na Parku. Psychologiczna Rozmowa o Ewolucji, Wojsku i innych ciekawych tematach z Marasem uświadomiła mi jakie życie jest dziwne xD

Piątek z Bloodsami i Misiem który był Słoniem…

Przyszedł czas żeby kupić prezent na 18-stke, więc razem z Rembem i Młodym wybraliśmy się do miasta, gdzie jeszcze dołaczyła do nas Kasia. Po dobrej godzinie chodzenia po mieście i szukania Pluszowych Misiów znaleźliśmy tego jedynego… Tak był on idealny… No… Prawie… xP Miał taką wadę że nasz Miś okazał sie Słoniem… Ale to nikomu nie przeszkadzało… Szczególnie Rembowi który go nieustannie gwałcił xD Po bardzo dokładnej kalkulacji doszłem do tego że jeszcze zostanie nam na Lody w Zastygającej Truskawowej Polewie Joł! Jakby nie patrzeć, nawet wyjście do miasta po jakiegoś głupiego pluszaka może być fajna xD No a teraz siedze na dupie przed kompem i pisze tą notkę… Straciłem już sporo czasu, więc kończe pisać i lece się zbierać na Inaugarcje Piątku z Sadamem, Górkiem i Harrym :]

Pozdro dla:

Remba
Młodego
Paszczusia
Siwego
Manii i Ka3ego
Nowala
Fishego
Jezusa
Magdy S. i W.
Górka
Harrego
Sadama
Marty! ^^
Kasii! :D

Jak o kimś zapomniałem to dopisze… :]

Komentarze (10)

Późniejsze wpisy »